czwartek, 4 sierpnia 2016

[41] lipcowe podsumowanie włosowe

Miesiąc temu pisałam,  że w związku ze zmianą mieszkania przeżywam mały włosowy kryzys. Jest już lepiej, ale niestety nieidealnie, a i stan akceptowalny wymaga ode mnie (a także mojego D.!) sporego wysiłku. 

Podejrzewam, że nie jest to kwestia twardości wody, bo w całym mieście jej stan jest niemal identyczny (sprawdzałam dane, rozmawiałam ze znajomą w sanepidzie). Jedynym racjonalnym pomysłem jest to, że hydraulika jest inna. Nadal odczuwam dziwną suchość i "proszek" we włosach, ale dopiero po całym dniu lub następnego dnia. Oczywiście cała sytuacja powoduje, że włosy muszę myć codziennie, co też mnie męczy, bo jednym z sukcesów  mojego włosomaniactwa było przejście do mycia ich co drugi dzień... 

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

[40] budżetowe podsumowanie lipca

I kolejny miesiąc minął :) Tym razem u nas dokładnie tak, jak planowaliśmy. Kilka nieregularnych wydatków było, ale o wszystkim wiedzieliśmy.

Przypominam, że prezentowany budżet dotyczy pracującej pary, która wynajmuje mieszkanie w mieście średniej wielkości. W zeszłym roku skończyliśmy studia, dorabialiśmy już wcześniej, ale od kilku miesięcy mamy etaty w miejscach bardziej "docelowych", chociaż ciągle szukamy pomysłu na siebie, więc jeszcze dużo będzie się działo :)

czwartek, 7 lipca 2016

[39] włosowe podsumowanie czerwcowe i dylematy

Miniony miesiąc był najgorszym miesiącem odkąd zostałam włosomaniaczką, czyli od ponad roku. Co gorsza - nie wiem jak przerwać złą passę! Pomożecie?

Owszem, były też dobre chwile - pod koniec miesiąca nie mogłam się już doczekać mierzenia włosów, bo aż czułam, że urosły i się nie zawiodłam. Od czoła moje włosy mają 70 cm, a od czubka 61 cm. Niestety nie wiem czy przyrost w okolicach 3-4 cm (z braku czasu zmierzyłam je nie pod koniec czerwca, ale dopiero wczoraj, więc prawie tydzień następnego miesiąca jeszcze jest doliczony) jest zasługą właśnie przyrostu czy... moich problemów z włosami, a raczej z wodą w nowej stancji. Także po kolei.

sobota, 2 lipca 2016

[38] budżetowe podsumowanie czerwca

Nie mogę uwierzyć, że to już lipiec! U nas w czerwcu budżetowo znowu się podziało - zmieniliśmy stancję, oc przypada nam również na czerwiec, ale szczęśliwie i wpływów było więcej (kaucja z poprzedniego mieszkania, oboje mieliśmy urodziny, a i mój zwrot podatku przyszedł). Także mimo większych wydatków - ciągle na plusie ;) 

niedziela, 26 czerwca 2016

[37] Zadowolona 25+

Wpadłam dziś na bloga z urodzinowymi przemyśleniami. Najpierw chcę wam jednak powiedzieć, że uwielbiam mieć urodziny pod koniec czerwca. Gdy byłam młodsza wiązało się to z przykrościami, bo wiele moich znajomych po zakończeniu roku pakowało plecaki i zamiast przyjść na moje urodziny - jechali na wakacje. Gdy podrosłam zauważyłam, że to fantastyczny moment. Mogę przemyśleć kolejny miniony rok mojego życia będąc na półmetku roku kalendarzowego. Idą w ruch wszelkie zapisane w kalendarzu cele, plany i marzenia. Co więcej - coraz mniej w tych podsumowaniach refleksji dołujących, a coraz więcej satysfakcji z własnych działań. Mimo że nadal nieidealnych. 

wtorek, 21 czerwca 2016

[36] moja ruda włosowa historia

Bardzo lubię czytać włosowe historie u Anwen, bywają inspirujące. Do spisania swojej zabierałam się jednak ponad rok... Cóż, inspirująca może nie jest (jeszcze!), ale sporo mówi o moich włosach. Zapraszam, będzie dużo zdjęć! :)

1991/1992 - tak wyglądałam jako kilkumiesięczne dziecko,
widać było już wyraźnie rude włosy :)

wtorek, 14 czerwca 2016

[35] budżetowe podsumowanie majowe

Jestem mocno spóźniona z podsumowaniem wydatków za maj, ale... w pierwszy weekend czerwca się przeprowadziliśmy. Od jakiegoś czasu wiedzieliśmy, że będziemy musieli opuścić obecną stancję z przyczyn od nas i właścicielki niezależnych, więc rozglądaliśmy się za czymś przytulnym i nieco większym niż spora kawalerka. I tak to mój D. zakochał się w obecnym lokum - dwa razy większym niż poprzednie, w dodatku w samym centrum, w ciekawej kamienicy. Tym samym nie mamy jeszcze stałego łącza, aktualnie korzystam z wolnego dnia i internetu na komórce, która chwilowo stała się moim routerem. :)